Relacja z Warsztatów dla posokowców – Kluczbork 2010

W dniach od 15-go do 17-go października na terenie lasów Nadleśnictwa Kluczbork, odbyły się warsztaty dla posokowców. Zostały one zorganizowane z inicjatywy i przy pomocy Nadleśnictwa Kluczbork oraz Klubu Posokowca Członka ISHV.
W zajęciach wzięło udział 15-tu uczestników, którzy zjechali sie z całej Polski. Reprezentowali oni województwa; pomorskie, wielkopolskie, podlaskie, mazowieckie, łódzkie, dolnośląskie, śląskie i opolskie.
Uczetniczące w zajęciach psy; posokowce bawarskie, hanowerskie, agk i jeden gończy polski, reprezentowały bardzo różny wiek i bardzo różny poziom przygotowania do pracy w łowisku.
Zajęcia warsztatowe obejmowały szkolenie praktyczne i teoretyczne w zakresie :/div>

  • Apel,
  • Posłuszeństwo i współpraca z przewodnikiem w terenie leśnym,
  • Odłożenie i reakcja na strzał,
  • Akcesoria związane z pracą posokowców i poszukiwaniem postrzałków,
  • Zachowanie posokowca w zagrodzie dziczej,
  • Zakładanie ścieżek i praca posokowca na sztucznie sfarbowanej ścieżce tropowej oraz na ścieżce tropowej bez farby,
  • Zachowanie psa przy martwej zwierzynie ,
  • Poszukiwanie postrzałka,
  • Analiza śladów na zestrzale i na tropie,
  • Zasady układania posokowców do pracy na sztucznych tropach,
  • Zasady przy poszukiwaniu naturalnego postrzałka, zachowanie w trakcie pracy na tropie, w gonie, stanowieniu i po zakończeniu pracy,
  • Organizacja kynologii w Polsce i w Europie, działalność Klubu Posokowca,
Kurs odbywał się od godzin porannych do zmroku, a po kolacji odbywały się dalsze zajęcia teoretyczne ciągnące się do godzin nocnych.
Zajęcia prowadzone były przez doświadczonych przewodników z Klubu Posokowca, przy pomocy pracowników Nadleśnictwa Kluczbork i osobistemu wsparciu Nadleśniczego Pawła Pypłacza. Chciałoby się, aby więcej nadleśniczych angażowało się tak w propagowanie kynologii łowieckiej, jak czyni to Pan P. Pypłacz. Zajęcia prowadzili; Jan Kierznowski, Jerzy Sokół, Wojciech Galwas senior i junior, Maciek Kopeć, Darek Pawlak, Jacek Boch.Bardzo angażowała się w pomoc innym uczestnikom Ewa Drabińska, która jest niezmordowana przy zakładaniu ścieżek tropowych.
Baza warsztatowa mieściła się u Kolegi Witolda Cieplika w Święcinach, gdzie mogliśmy korzystać z zagrody dziczej, ciepłego pomieszczenia, posiłku i okolicznych lasów umożliwiających zakładanie ścieżek tropowych, włóczek z narogów i z tuszy warchlaka.On też zabezpieczał stronę techniczną, materiałową i logistyczną warsztatów.Oprócz tych zajęć kilku uczestników prowadziło poszukiwania naturalnych postrzałków, dzików i łani jelenia. Jeden z przewodników został powalony na ziemię przez szarżującego odyńczaka. Dobrze, że trafiło na doświadczonego myśliwego. Postrzałki zostały odnalezione.Postępy poczynione przez psy w ciągu trzech dni były nadspodziewanie duże. Wystarczyło pokazać przewodnikowi, w jaki sposób wykonywać poszczególne ćwiczenia, aby po kilku powtórzeniach przynosiły one zamierzony efekt. Widać było ogromny zapał i chęć do pracy.Na zakończenie warsztatów ich uczestnicy otrzymali z rąk Nadleśniczego Pawła Pypłacza i Prezesa Klubu Posokowca Jana Kierznowskiego pamiątkowe Certyfikaty Uczestnictwa.Dopisała również pogoda. Deszcz postraszył przez godzinę w pierwszym dniu zajęć, a potem cieszyliśmy się piękną jesienną aurą.
Doskonała była również atmosfera, jaką stworzyli sobie sami uczestnicy warsztatów. Dziękuję wszystkim organizatorom i uczestnikom za przyjazd i przesympatyczną atmosferę.
Wojciech Galwas