Konkurs o Nagrodę Przechodnią Czesko Morawskiego Klubu Hodowców Posokowców

W dniach 15-18 października w Czeskich Karkonoszach odbył się XVII Konkurs dla posokowców o Nagrodę Przechodnią Czesko Morawskiego Klubu Hodowców Posokowców.
Wzięła w nim udział delegacja z naszego klubu.
W skład delegacji weszli; Skarbnik Zarządu – Jerzy Sokół, sędzia pracy – Wojciech Galwas, no i najważniejsza osoba – Paweł Jasiak z posokowcem bawarskim BORIK Jeleni Gaj.
W całym konkursie startowało 7 psów; 5 z Czech , 1 Słowak i 1 Polak. Jest to najbardziej prestiżowy konkurs organizowany przez czeski klub co 2 lata. W założeniu był to konkurs na naturalnych postrzałkach, przeprowadzony w tym roku na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego.
Jednak pogoda pokrzyżowała plany organizatorów. Trafiliśmy w górach na deszcz, śnieg i mgłę. Ze względu na te warunki zabrakło postrzałków. Widoczność uniemożliwiała skuteczne polowania. Żaden z psów nie miał możliwości dojścia rannego zwierza. Dlatego też o kolejności psów zadecydowały konkurencje dodatkowe.
Były nimi; Podchód z odłożeniem i reakcja na strzał oraz praca na sztucznym tropie bez farby i zachowanie przy martwej zwierzynie.
Podchód z odłożeniem polegała na wypuszczeniu w teren posokowca, następnie należało go przywołać do nogi, wydając jedną słowną komendę. Następnie przewodnik z psem przy nodze bez uwięzi podążał leśną ścieżką, a posokowiec podążał za nim przy nodze lub pozostawał z tyłu za nogą. Przewodnik zatrzymywał się dwa razy, a pies w tym samym momencie również musiał zatrzymać się bez komendy. Po kilkudziesięciu metrowym podchodzie, pies był odkładany w pozycji waruj, przewodnik i sędziowie oddalali się poza zasięg wzroku psa. Po pięciu minutach przewodnik oddawał strzał ze sztucera i po następnych pięciu minutach wracał do psa. Posokowiec musiał oczywiście pozostać przez cały czas w niezmienionej pozycji. Sztuczna ścieżka tropowa zakładana była badylami jelenia, bez użycia farby. Na końcu ścieżki znajdował się cielak jelenia.
Na sztucznym tropie wszystkie psy startowały jako oznajmiacze. Przy braku postrzałków psy nie mogły pokazać swojej prawdziwej wartości, a konkurencje dodatkowe były tylko urozmaiceniem w oczekiwaniu na pracę na postrzałkach, której żeśmy się nie doczekali.
Jako ciekawostkę podam fakt, że w konkursie brała udział suka z odstrzeloną w wypadku przednią łapą. Suka 6 letnia doskonale radzi sobie z pracą w górach na trzech łapach.
W zasadzie wszystkie posokowce dobrze radziły sobie na tych dodatkowych konkurencjach. Niektóre miały drobne wpadki w czasie podchodu z odłożeniem, czy uzyskiwały niższe oceny za oznajmianie czy zachowanie przy martwej zwierzynie. BORIK Jeleni Gaj otrzymał jedną „3” za pozostanie za daleko za nogą przewodnika w czasie podchodu. Natomiast na sztucznym tropie zachował się koncertowo. Doszedł do martwego cielaka jelenia, po obwąchaniu go wrócił w ciągu 2 minut do przewodnika, usiadł przed nim i zaszczekał.
Na podstawie punktów uzyskanych przez posokowce ustalona została końcowa kolejność startujących psów.
Wygrał posokowiec hanowerski o nazwie FAGAN ze Starej Hajnice, przewodnik J. Jurski ze Słowacji. Z Czechów najlepszy był posokowiec bawarski CIRO z Koncisteho z przewodnikiem ing. Konarikiem. Nasz BORIK Jeleni Gaj uzyskał w tej doborowej stawce trzecie miejsce.
W konkursie uczestniczyło około 100 osób, atmosfera wspaniała. Nagrody atrakcyjne. Za 3 miejsce Borik i jego przewodnik zostali uhonorowani talonem o wartości ok. 1500 zł, do wykorzystania w sklepie myśliwskim.
Podziękowania dla organizatorów, że po raz pierwszy mieliśmy możliwość uczestnictwa i sędziowania w tym konkursie.

Wojciech Galwas