II Memoriał im. Ks. B. Gierszewskiego 02–05.11.2007r.

Podobnie jak w roku ubiegłym w dniach od 2 do 5 listopada w lasach N-ctwa Kluczbork i N-ctwa Turawa odbył się, drugi z kolei, Memoriał im. Ks. B. Gierszewskiego, czyli poszukiwanie naturalnego postrzałka przez posokowce, którego organizatorem był ZO PZŁ w Opolu wspólnie z Klubem Posokowca Członkiem ISHV.
Pierwsze dni listopada to okres intensywnych polowań zbiorowych. W bogatych w zwierzynę lasach stobrawsko – turawskich, dzierżawionych przez koła łowieckie oraz na terenie OHZ Kluczbork i Turawa polowało kilkuset myśliwych, co stwarzało okazję do pracy przybyłym na memoriał posokowcom.
W poszukiwaniu postrzałków wzięło udział 9 posokowców z Czech, Słowacji i Polski w tym 2 posokowce hanowerskie i 7 bawarskich.
  • BURY Minčol, posokowiec bawarski, ur. 16.06.1998,
    przewodnik Karol Smrek – Słowacja
  • CESAR spod Čertovej bane, posokowiec bawarski, ur. 26.05.2003,
    przewodnik Juraj Šabo – Słowacja
  • CESAR z Novodomských bažin, posokowiec bawarski, ur. 25.05.2003,
    przewodnik Radek Hasenöhrl – Czechy
  • ARAM Strelitz-Alt, posokowiec hanowerski, ur. 29.06.2006,
    przewodnik Zdenek Havliček– Czechy
  • RINO znad Luciąży, posokowiec hanowerski, ur. 02.06.2005,
    przewodnik Roman Walich – Polska
  • BORIK Jeleni Gaj, posokowiec bawarski, ur. 18.11.2004 r.
    przewodnik Paweł Jasiak – Polska
  • RUFUS Sfora Nemroda, posokowiec bawarski, ur. 04.08.2004 r.
    przewodnik Wojciech Łażewski – Polska
  • ORA Conductus, p. bawarski, ur. 2004,
    przewodnik Maciej Kopeć
  • BONA z Doliny Dojcy, p. bawarski, ur. 2005,
    przewodnik Jarosław Kokot
Pracę psów oceniała międzynarodowa komisja sędziowska złożona z sędziów polskich, czeskich, słowackich oraz sędziego z Włoch.
      1.Tibor Želtvay – Słowacja

 

      2.Juraj Strnad – Słowacja

 

      3.František Kasala – Czechy

 

      4.Miroslav Gora – Czechy

 

      5.Ezio Albertini – Włochy

 

      6.Józef Głowniak – Polska

 

      7.Koperski Marian – Polska

 

      8.Jan Kierznowski – Polska

 

      9.Jerzy Sokół, asystent – Polska

 

      10.Wojciech Galwas – Sędzia Główny -Polska

 

      W ciągu 3 dni poszukiwań posokowce uczestniczyły w 16 poszukiwaniach rannej zwierzyny.
W 9-ciu przypadkach zakończyły się one odnalezieniem rannych lub martwych dzików i jeleni. W czterech posokowce odnalazły patrochy zwierzyny. Działo się tak wtedy, gdy ranna zwierzyna została dostrzelona przez myśliwych w następnych miotach, jednak psy podłożone na pierwszy zestrzał, dokładnie odnalazły przebieg ścieżki tropowej.
W 3 wypadkach posokowce stwierdziły lekką obcierkę lub pudło myśliwych.
Komisja sędziowska opierając się na obecnie obowiązującym regulaminie przyznała startującym posokowcom dwa dyplomy I stopnia, jeden II i dwa III stopnia.
W czterech przypadkach odnaleziona zwierzyna była w czasie krótszym niż 8 godzin od postrzału lub na dystansie krótszym niż 1 km, co uniemożliwiło przyznanie dyplomu, pomimo prawidłowej pracy psów.
4 listopada w godzinach wieczornych nastąpiło uroczyste podsumowanie poszukiwań.
W związku z faktem, że praca psów nie jest porównywalna, lokaty nie były przyznawane.
Wszyscy uczestnicy zostali uhonorowani upominkami i dyplomami uczestnictwa, a przewodnicy psów, które uzyskały największą ilość punktów otrzymali pamiątkowe puchary.
Puchary otrzymali; Radek Hasenöhrl, Juraj Sabo i Karel Smrek.
Poszukiwanie postrzałków to jednak nie konkurs. W godzinach wieczornych otrzymaliśmy informacje o jeszcze dwóch postrzałkach. Były one poszukiwane w poniedziałek, 5 listopada.
Jelenia byka poszukiwał ARAM Strelitz-Alt, posokowiec hanowerski, przewodnik Zdenek Havliček– Czechy. Jeleń okazał się jednak lekko zraniony i pomimo odszukania go przez psa, nie został on stanowiony.
Rannego dzika poszukiwał RINO znad Luciąży, posokowiec hanowerski, przewodnik Roman Walich – Polska, a wynik pracy umożliwił mu zdobycie dyplomu I stopnia.
Tak więc dyplomy uzyskały następujące posokowce:
Dyplom I stopnia, uzyskał CESAR z Novodomskych bazin, posokowiec bawarski, przewodnik Radek Hasenöhrl z Czech. Z satysfakcją dodam, że Cesar to syn ARSA Czedzielski Rewir. Pies ten pracował na postrzałku dzika i po około godzinnej pracy na otoku został puszczony w gon długości ok. 1 km z 3 stanowieniami, zakończony dostrzeleniem przelatka. Praca psa została oceniona na 100 punktów.
Również dyplom I stopnia, uzyskał RINO znad Luciąży, posokowiec hanowerski, przewodnik Roman Walich – Polska. Pies poszukiwał rannego dzika w 24 godziny od momentu postrzelenia. W bardzo ciężkim terenie młodnika po wysokiej trzebieży, po gonie i osaczeniu odyńczyk zostało stanowiony i dostrzelony. Praca psa została oceniona na 90 punktów.
Dyplom II stopnia uzyskał CESAR spod Certovej bane, posokowiec bawarski, przewodnik Juraj Sabo – Słowacja. Poszukiwał rannego dzika po ponad 6 godzinach od momentu strzału.
Po pracy na otoku długości 1100 metrów, doszedł do gorącego łoża na którym został puszczony w krótki gon, zakończony osaczeniem i dostrzeleniem rannego dzika.
Praca psa została oceniona na dyplom II stopnia, punktów 80.
Dyplom III stopnia, uzyskał BURY Mincol, posokowiec bawarski, przewodnik Karel Smrek – Słowacja. Bury poszukiwał rannego dzika, którego odnalazł martwego po 3,5 kilometra pracy na otoku. Umożliwiło to przyznanie dyplomu III stopnia, punktów 60.
Również dyplom III stopnia uzyskał BORIK Jeleni Gaj, posokowiec bawarski, przewodnik Paweł Jasiak – Polska. Borik podjął pracę na nie sfarbowanym tropie po 18 godzinach od strzału. Po pracy na otoku długości 1100 metrów, z tropem powrotnym, odnalazł martwego dzika. Umożliwiło to przyznanie 60 punktów i dyplomu III stopnia.
Chciałbym podkreślić, że wszystkie posokowce doskonale wykonywały swoją pracę. Nawet w przypadku obcierek czy pudła, psy kontrolne potwierdzały prawidłowość pracy pierwszego posokowca. Na uwagę zasługuje także podejście myśliwych do pracy przewodników z posokowcami. O ile w ubiegłym roku z pewnym sceptycyzmem podchodzili do pracy psów, to obecnie sami prosili aby polowania były zabezpieczone przez, wg ich określenia „specjalistów najwyższej klasy”.
Mam nadzieję, że tego typu organizowane poszukiwania naturalnych postrzałków, przy okazji skomasowanych w okresie Hubertusa polowaniach zbiorowych, uświadamiają myśliwych, jak pożyteczną pracę może wykonywać dobrze ułożony posokowiec.
Chciałbym złożyć również serdeczne podziękowania wszystkim osobom, dzięki którym zorganizowanie memoriału, czczącego pamięć założyciela Klubu Posokowca księdza Benedykta Gierszewskiego było, po raz drugi, możliwe.

 

Darz Bór
Wojciech Galwas