Relacja z XVIII Memoriału Fridricha Konrada Słowacja 2022 rok.

W dniach od 2 do 6 listopada w miejscowości Topoľčianky, w Nitrzanskim Kraju na Słowacji odbył się XVIII. Memoriál Fridricha Konráda, którego organizatorem był Słowacki Klub Hodowców Posokowców – KCHF.

W międzynarodowej ocenie pracy posokowców wzięło udział 12 przewodników; pięciu ze Słowacji i po jednym z Austrii, Czech, Niemiec (KBGS), Polski, Węgier, Włoch, Polski, Szwajcarii, którzy prowadzili 8 posokowców bawarskich i 4 hanowerskie.

Klub Posokowców PZŁ reprezentował Grzegorz Maciąg z Doną ze Starej Grobli,

8-mio letnią suką posokowca bawarskiego. W skład międzynarodowej komisji sędziowskiej wchodził Wojciech Galwas.

Przewodnik i sędzia z Klubu Posokowców PZŁ

Memoriał odbył się po czteroletniej przerwie spowodowanej pandemią. Centrum memoriałowe mieściło się w urokliwym Zamku Topoľčianky, w rejonie Nitry na południu Słowacji. Zamek ten gościł już uczestników memoriału w 2014 roku.

Po środowej wieczornej prezentacji przewodników i wylosowaniu kolejności startowej odbyła się wspólna degustacja lokalnych win.

W czwartek rano po uroczystym otwarciu memoriału przeprowadzono losowanie prac. Sześciu przewodników wylosowało pracę na postrzałkach, pozostała szóstka udała się na konkurencje dodatkowe. Obejmowały one podchód z odłożeniem i pracę na sztucznej ścieżce tropowej, na której najpierw należało odnaleźć zestrzał, następnie wypracować w limitowanym czasie kilometrową ścieżkę tropową i odszukać na niej 3 wyłożone znaki.

Podchodu z odłożeniem nie udało się wykonać przewodniczce ze Szwajcarii, nie ukończyła ona również sztucznej ścieżki tropowej. Również jeden ze słowackich przewodników nie ukończył sztucznej ścieżki tropowej.

 

Grzegorz Maciąg z BGS DONA ze Starej Grobli

 

Nasz przewodnik w pierwszym dniu wylosował pracę na postrzelonej poprzedniego dnia w tylny badyl łani jelenia. W pracy towarzyszyła mu austriacko – słowacka ekipa sędziowska.

Po podjęciu zestrzału Dona rozpoczęła pracę na otoku. Po pokonaniu 500 m, zgłosiła że ma postrzałka „na gorąco”. Po spuszczeniu z otoku po kilkudziesięciu metrach zaczęła głośno stanowić postrzałka. Jak się okazało ranna łania ugrzęzła w bagnie gdzie została dostrzelona.

Sędziowie ocenili pracę Grześka i Dony na oceny 4, zarówno za pracę na otoku jak i za stanowienie postrzałka. Jednak brak możliwości gonu spowodował że praca ta kwalifikowała się na dyplom III stopnia.

Hotel Zámok Topoľčianky

Po powrocie z tej pracy Grzesiek został wezwany do następnej kontrolnej pracy. Przewodnik ze Słowacji poszukiwał postrzelonej poprzedniego dnia łani daniela. Niestety nie udało mu się wypracować tropu postrzałka. Stwierdził on że należy wezwać kontrolnego posokowca. Po przyjeździe na zestrzał Grzesiek wraz Doną bezbłędnie wypracowali trop postrzałka. Po 500 m pracy na otoku doszli do zgasłej danielki, postrzelonej na miękkie, której tusza została już nadgryziona przez dziki.

 

Losowanie prac

 

Praca ta również została oceniona na 4 ale brak możliwości gonu i stanowienia ponownie spowodował że można za nią uzyskać dyplom III stopnia. Odnalezienie postrzałka przez psa kontrolnego spowodowało ze przewodnik ze Słowacji został pozbawiony możliwości zdobycia dyplomu.

 

Zadowoleni z wykonanej pracy

Następnego dnia Grzesiek został skierowany na konkurencje dodatkowe. Podchód z odłożeniem wykonali bezbłędnie, na 4. Odnalezienie zestrzału zajęło im 16 sekund, najszybciej z wszystkich przewodników. Kilometrowa ścieżka tropowa, z dwoma załamaniami i tropem powrotnym została przez nich wypracowana w czasie 13 minut, co również okazało się najszybszym czasem spośród wszystkich uczestników memoriału.

Na tropie Grzesiek odnalazł wszystkie 3 znaki. Nie muszę dodawać że praca na sztucznej ścieżce została oceniona na same 4 i dała maksimum punktów za tą konkurencję.

Na tym nie zakończyła się praca duetu z Polski.

Po powrocie z konkurencji dodatkowych skierowano ich do kolejnej pracy na postrzałku. W godzinach porannych została postrzelona, na tylny lewy badyl, łania jelenia.

Na zestrzale odnaleziony został fragment kości i ślady farby. Dona bez problemu „przyspawała” się do tropu. Bezbłędna praca na tropie, bez żadnego zejścia, trwała na dystansie 5200 metrów. Po złapaniu „gorącego” tropu Dona została puszczona w głośny gon, który trwał 1800 m, po czym nastąpiło głośne 10 minutowe stanowienie. Grzegorz po dojściu do stanowionej łani oddał strzał łaski. Komisja sędziowska oceniła pracę na otoku na 4, gon – ocena 4, stanowienie – ocena 4, chęć do pracy – ocena 4. Praca ta umożliwiła Grześkowi i Donie uzyskanie łącznie 410 punktów i dyplomu I stopnia.

 

Karta oceny Dony ze Starej Grobli

 

Podsumowując memoriałowy występ Grzegorza Maciąga i Dony ze Starej Grobli należy zaznaczyć że jako jedyny przewodnik wykonał bezbłędnie 3 prace na postrzałkach, wszystkie ocenione na ocenę 4. Miał najdłuższą prace na otoku – 5200 m, najdłuższy gon – 1800 m zakończony 10 min. stanowieniem. Również konkurencje dodatkowe wykonali na maksimum punktów z najszybszym odnalezieniem zestrzału i najszybszym wypracowaniem sztucznej ścieżki tropowej. Jedynie fakt że pracował na postrzałku na tropie w przedziale czasowym od 4 – 12 godzin, spowodował niższy współczynnik za pracę na otoku i zajęcie trzeciej lokaty na memoriale.

 

Zakończenie pracy ocenionej na dyplom I stopnia

 

Lokatę drugą zajęła przewodniczka z Czech – Monika Bejčková z posokowcem bawarskim BRIX od Sedmi Pytláku, urodzonym w 2017 roku. Uzyskała ona maksimum punków w konkurencjach dodatkowych. Dochodziła ona łanię jelenia postrzeloną na miękkie w przedziale czasowym pomiędzy 4 – 12 godzin od postrzelenia. Praca na otoku na dystansie 1000 m, gon 1500 metrów, stanowienie 15 minut. Ta praca została oceniona na 4 za wszystkie konkurencje. Uzyskała łącznie 410 punktów i wyprzedziła Grzegorza i Donę młodszym wiekiem psa.

Zwycięzcą XVIII Memoriału Fridricha Konrada został przewodnik ze Słowacji Jozef Ďuriš z suką posokowca bawarskiego ENY Mútňanská dolina, urodzoną w 2018 roku. Uzyskał on maksimum punktów w konkurencjach dodatkowych. Dochodził on łanię jelenia postrzeloną poprzedniego dnia wieczorem na przedni badyl. Pracował na otoku na dystansie 600 m, gon 250 metrów i stanowienie 5 minut. Praca na otoku została oceniona na 4, gon na 3, stanowienie na 3. Jako że była to praca na tropie starszym niż 12 godzin, to współczynnik za pracę na otoku był wyższy niż praca posokowców z Polski i z Czech, co pozwoliło mu uzyskać w sumie 450 punktów, dyplom I stopnia i lokatę 1.

Spośród 12 startujących posokowców, trzy uzyskały dyplomy I stopnia, pięć dyplomy III stopnia i cztery pozostały bez dyplomu.

Dodam że słowacki przewodnik Ján Maruščák, który sam zgłosił potrzebę sprowadzenia kontrolnego posokowca, eliminując się tym samym z dalszej rywalizacji, otrzymał z naszych rąk nagrodę Fair Play ufundowaną przez Klub Posokowców PZŁ.

Po raz kolejny przewodnik z Polski udowodnił, że posokowce z Klubu Posokowców PZŁ są doskonale przygotowane do pracy w łowisku i należą do czołówki europejskiej.

 

Wojciech Galwas

Tablica wyników XVIII MFK